Urlop w niezłym stylu: Złoty ustnik

Już miałem trochę odpuścić i przyznać się do porażki, jeśli chodzi o sześciotekstowy zakres wyjazdowego projektu, ale sartorialne zaskoczenia bywają naprawdę zaskakujące

Opakowanie w stylu cerkiewnym (nawet memento mori jest)…

Na stacji benzynowej udało się kupić papierosy sobranie, które w Polsce bardzo rzadko widuję. Te niezwykle luksusowe fajki z historią sięgającą czasów przedrewolucyjnych w Rosji dalej funkcjonują jako high-end na tym dość fastfoodowym rynku. Po upadku caratu ich produkcja przeniosła się do Anglii, dzięki czemu udało się uchronić ich godło (właśnie godło, a nie logo) – dwugłowego carskiego orła, miłego sercu wielu – m.in. rosyjskich konserwatystów, a także nieszczególnie patriotycznie nastawionych absolwentów Uniwersytetu Warszawskiego, który swoją genezą również sięga panowania w Warszawie dobrego batiuszki cara.

Oczywiście czarne (black russian) i białe (white russian) opakowania ze złotymi tłoczeniami są opatrzone olbrzymią klepsydrą z ostrzeżeniami zdrowotnymi (tak jakby zdrowy tryb życia w mniejszym stopniu groził śmiercią, niż tryb niezdrowy), ale paczka takich szlugów dalej prezentuje się majestatycznie. W środku jest tylko lepiej: pod złotą bibułą kryją się dwa rządki czarnych, sztywnych i długich papierosów ze złotym ustnikiem.

Niezwykła dla współczesnych fajek wysoka gramatura bibułki papierosowej przywodzi na myśl śmieszne naśladownictwo cygar, w których udająca liście tytoniowe bibuła jest prawie tekturą, ale nic z tych rzeczy: sobranie niczego nie naśladują, są papierosami, po prostu wyglądają, jak to się mówi, ekskluzywnie. Wpływa na to też złoty ustnik, śliski i sztywny niczym wykonany ze złotej folii. Opatrzony jest również carskim godłem.

…a dalej – tylko lepiej

Niezwykły jest też tytoń: w smaku wytrawny, w pierwszej chwili przypomina paloną gumę, ale tylko przez chwilę. Odwykłem od zwykłego dymu papierosowego, dlatego jeśli mam ochotę zapalić, a pod ręką nie ma cygar, djarumów ani fajki, sięgam po mentole, które mniej drażnią moje podniebienie. Zwykłe papierosy rzadko udaje mi się dopalić do końca. W mocnej wersji sobranie (9 mg nikotyny i 0,8 substancji smolistych) nie miałem tego problemu. Nie pamiętam, kiedy ostatnio paliłem papierosa, do którego odnosiłoby się w ogóle pojęcie smaku, a o aromacie tytoniu warto byłoby cokolwiek mówić.

Tytoń jest też dobrze ubity; żarząca się końcówka jest długa na ponad centymetr jak rozżarzona włócznia wycelowana w ciemność wokół mnie. Dla eksperymentu przestałem strzepywać popiół do popielniczki i utrzymywał się on przez dobre 4 centymetry. Był ciemny i zwarty, jak w cygaretce. Papierosy wydawały się odpowiednio wilgotne, co jest też ich przewagą nad cygarami, zważywszy że pewnie poleżały swoje na prowincjonalnej chorwackiej stacji benzynowej.

Nawet niepalący, jeśli ma w domu humidor, może kupić takie papierosy do robienia wrażenia na palących gościach, choć przyznaję, że dobre przechowywanie fajek w humidorze to tylko moje niesprawdzone przypuszczenie. Sztywne tekturowe pudełko z patentowym zamknięciem sprawia, że nie potrzebujesz do lansu nawet papierośnicy. Oczywiście łączenie tej ilości złota z czernią wygląda trochę noworusko (sam jestem zwolennikiem koloru srebra, a nie złota), ale trochę o to chodzi. Srebrno-czarna paczka wyglądałaby trochę jak Ołtarz Częstochowski, a w tym wydaniu jest zgodna ze stereotypem, do którego odwołują się całe papierosy: mitem carskiego splendoru.

Aha, na paczce jest napisane, że papierosy wyprodukowano w Polsce. Zżarłem tu gigabajt przedpłaconego internetu (trochę pracy zdalnej było), więc prześledzę sprawę po powrocie.

  • You may also like: wódka stolichnaya i kawior z bieługi.

Jedna odpowiedź do “Urlop w niezłym stylu: Złoty ustnik”

  1. Hej.
    Przyznam, że zaintrygowałeś mnie informacją, że fajki te produkowane są w Polsce. Trochę poszperałem i faktycznie produkuje je, lub produkowała firma GALLAHER w w Gostkowie koło Poddębic. Niestety, trudno to zweryfikować bo firma nie ma swojej strony w necie. Opis jest też w anglojęzycznej wikopedii, tu występuje jako międzynarodowy koncern tytoniony produkujący również wspomniane przez Ciebie djarumy.

    pozdrawiam

Możliwość komentowania jest wyłączona.